Archiv für September 2009

Przedwyborcza gor?czka

Dienstag, 22. September 2009
Dotychczasowi koalicjanci i teraz przeciwnicy: partie CDU i SPD

Dotychczasowi koalicjanci i teraz przeciwnicy: partie CDU i SPD

Termin wyborów do Bundestagu zbli?a si? wielkimi krokami. 27 wrze?nia 2009 roku ponad 62 miliony niemieckich obywateli zadecyduje, kto b?dzie ich reprezentowa? przez najbli?sze cztery lata w Berlinie.

W 299 okr?gach wyborczych zostanie wybranych ??cznie 598 pos?ów i pos?anek. Ka?dy pe?noletni obywatel Niemiec ma dwa g?osy, tzw. g?os pierwszy i drugi. Karta wyborcza podzielona jest na dwie cz??ci. Po jej lewej stronie znajduj? s? kandydaci bezpo?redni z danego okr?gu wed?ug przynale?no?ci do partii lub innego ugrupowania, albo te? osoby bezpartyjne. Na nich wyborca oddaje swój pierwszy g?os. Kandydat z najwi?kszym poparciem zasi?dzie w Bundestagu i b?dzie reprezentowa? tam swój okr?g wyborczy.

Po prawej stronie karty jest miejsce na drugi krzy?yk. Tu wymienione s? jedna pod drug? krajowe listy partii stoj?ce do dyspozycji w danym landzie. Listy zawieraj? nazwiska kandydatów, którzy w imieniu swojego ugrupowania ubiegaj? si? o miejsce w parlamencie federalnym. Drugi g?os decyduje, jak? wi?kszo?? uzyska dana partia w niemieckim Bundestagu. Ilo?? otrzymanych g?osów przelicza si? na liczb? miejsc w parlamencie federalnym. Obok kandydatów bezpo?rednich zasi?d? wi?c wybrani kandydaci z list krajowych.

Do Bundestagu wejd? jedynie te partie, które przekrocz? pi?cioprocentowy próg wyborczy, czyli zbior? przynajmniej pi?? procent g?osów spo?ród tych oddanych na listy krajowe zg?oszonych ugrupowa?.

W wyborach startuje 27 partii politycznych. Jednak te najbardziej licz?ce si? na niemieckiej scenie to SPD – socjaldemokraci, CDU – chadecja, FDP – libera?owie, Linke – socjali?ci i partia zielonych Grüne. Wynik wyborów zadecyduje, która z tych partii b?dzie tworzy? nowy rz?d, a która przejdzie do opozycji. Nowy Bundestag wybierze te? przysz?ego kanclerza.

Moje pierwsze do?wiadczenia w Niemczech

Donnerstag, 17. September 2009
Do moich obowi?zków nale?a?o prasowanie?

Do moich obowi?zków nale?a?o prasowanie?

Jak wspominam te dni po latach, u?miecham si? do siebie i ciesz? si?, ?e mam to ju? za sob?. Moj? ?karier?? w Niemczech zaczyna?am od posady opiekunki do dziecka w jednej z zamo?nych rodzin kolo?skich. By?am na drugim roku kulturoznawstwa w ?odzi i pragn??am pozna? ?wiat. To by? najprostszy, najbezpieczniejszy i najta?szy wtedy sposób wyjazdu za granice. Polska nie nale?a?a jeszcze do Unii i prawie wsz?dzie potrzebna by?a wiza, po któr? trzeba by?o sta? godzinami.

Rodzin? znalaz?am przy wsparciu siostry i biura zajmuj?cego si? po?rednictwem. Przygotowania, w tym nauka j?zyka, zaj??y mi rok. Moj? posad? obj??am latem. Dom, w którym mia?am sp?dzi? rok, okaza? si? budowl? typu bungalow. Jedna kondygnacja z suteren?, gdzie zosta?am zakwaterowana. Rodzina – rodzice i czwórka dzieci – okaza?a si? by? do?? ozi?b?a. Do moich obowi?zków nale?a?y prace domowe, a przede wszystkim sprz?tanie po dzieciach. Mój dzie? pracy trwa? od godziny 8.00 do 14.00. Wyj?tkiem by?a sobota, kiedy mia?am by? do dyspozycji cztery godziny, i zawsze wolna niedziela.

Mój pokój bez ?wiat?a dziennego by? skromnie urz?dzony: ?ó?ko sk?adaj?ce si? z dwóch materacy, krzes?o, stó?, szafa na ubrania, umywalka i pó?ka z ksi??kami. Jedyn? zalet? mojej nowej siedziby by?o to, ?e z chwil? zej?cia po schodach do piwnicy, mia?am ?wi?ty spokój i mog?am si? odci?? od ?wiata na górze. Pierwszy miesi?c mojego pobytu sp?dzi?am sama. Rodzina wyjecha?a na urlop, a ja mia?am czas na aklimatyzacj?.

Moje nowe otoczenie ró?ni?o si? znacznie od przeci?tnej polskiej rzeczywisto?ci. Przestronne wn?trza, nowoczesne urz?dzenia, bogate wyposa?enie domu i taras z basenem. Ci?gle te? nie dawa?am sobie rady z j?zykiem, wi?c ka?d? woln? chwil? sp?dza?am z nosem w s?ownikach i z ksi??kami do gramatyki niemieckiej.

W nowym roku szkolnym mia?am rozpocz?? popo?udniowy kurs j?zyka na uniwersytecie. Na szcz??cie rodzina to zaakceptowa?a i ka?dego dnia znika?am po po?udniu na par? godzin.

Moje przedpo?udnia w tygodniu wygl?da?y zawsze tak samo. Pierwsze poranne zadanie – porz?dkowanie kuchni, zmywanie naczy? i opró?nienie zmywarki. Dalej przychodzi?a kolej na zamiatanie pod?óg i wyrzucanie ?mieci. Punkt kulminacyjny nastawa? z chwil? wkroczenia do pokojów dzieci?cych. Prawie ka?dego dnia by?am zaskoczona pomys?owo?ci? tej czwórki. Dzieciaki mia?y do dyspozycji jedno wspólne pomieszczenie. Oprócz tego ka?de mia?o w?asny pokój. Raz ta cz??? domu wygl?da?a jak po bitwie morskiej, innym razem przypomina?a targowisko po huraganie. Dzieci opuszcza?y dom wcze?nie rano i same jecha?y na rowerach do pobliskiej szko?y. Rodzice rozpoczynali dzie? oko?o godziny dziesi?tej. Ojciec po przegl?dni?ciu prasy, wypiciu kawy i zjedzeniu ?niadania wychodzi? do pracy. Pani domu bez stresu siada?a do sto?u i d?ugo delektowa?a si? lektur? porannych gazet. Jak w ameryka?skim filmie.

A ja? Po uprz?tni?ciu pokoju jadalnego i pokojów dzieci?cych, prasowa?am i maglowa?am. Przed drug? nakrywa?am do sto?u i po objedzie znika?am na uczelni?. Moje próby nawi?zania bli?szego kontaktu z rodzin? spe?z?y na niczym. Powód? Bariera j?zykowa z mojej strony i brak zainteresowania moj? osob? ze strony pana i pani domu. Z ich latoro?l? uk?ada?o mi si? ró?nie. W pocz?tkowym okresie mojego pobytu wystawiana by?am na przeró?ne próby wytrzyma?o?ci. Jako ?e dzieciaki wyrasta?y z wieku szko?y podstawowej, ich ciekawo?? wi?ksza by?a ni? strach czy respekty przed osob? od nich starsz?. Krasomówstwem nie mog?am wzbudzi? u nich szacunku. Musia?am ucieka? si? do innych sposobów. Nie do rzadko?ci nale?a?y naloty na mój pokój: zdewastowane ?ó?ko, pasta na klamce, czy te? okruchy chleba na prze?cieradle. W?a?ciwie jest to normalne w wieku dzieci?cym. Znosi?am te wybryki za stoickim spokojem i szkoli?am dalej j?zyk, by z czasem przej?? do kontrofensywy.

...a do przyjemno?ci kurs j?zyka niemieckiego

...a do przyjemno?ci kurs j?zyka niemieckiego

Kurs j?zyka na uniwersytecie okaza? si? strza?em w dziesi?tk?. Jego celem by?o przygotowanie studentów z ró?nych stron ?wiata do studiów na niemieckich uczelniach. Zaj?cia odbywa?y si? ka?dego dnia z rana albo po po?udniu. Dla mnie by? to pierwszy kontakt z rówie?nikami z Korei, Maroka, Brazylii, Nikaragui i wielu innych krajów. Niestety nie mog?am w pe?ni uczestniczy? w ?yciu studenckim. Musia?am pami?ta? o moich obowi?zkach. ?Moja rodzina? tolerowa?a wprawdzie moje zaj?cia j?zykowe, ale nie u?atwia?a mi pobytu. Parokrotnie dochodzi?o do spi??, b?d?cych wynikiem braku informacji z ich strony, oraz nieporozumie? o pod?o?u kulturowym. Nie chc? wchodzi? w szczegó?y. Powody by?y zawsze banalne. Pomimo moich stara? do ko?ca pobytu nasze relacje pozosta?y do?? zimne. Zastanawia?am si? nawet nad zmian? rodziny, ale wreszcie nie zdecydowa?am si?, gdy? chcia?am uko?czy? rozpocz?ty kurs i nie mia?am czasu na szukanie nowych pracodawców.

Czy ten roczny pobyt co? mi da?? A da?. Zmieni?am podej?cie do ?ycia. Nauczy?am si? j?zyka i daj? sobie rad? z rozwydrzonymi dzieciakami. Nie ?a?uj? tego roku. Z ?moj? rodzin?? nie utrzymuj? jednak kontaktu. Pomimo wszystko uwa?am, ?e ten sposób na poznanie nowego kraju i kultury jest bardzo dobry. Trzeba jednak mie? szcz??cie w znalezieniu odpowiedniej rodziny.

Völkerverständigung an der Basis

Freitag, 11. September 2009
Polnischer Stammtisch in Euskirchen

Polnischer Stammtisch in Euskirchen

Es war am Donnerstag, den 10.9.2009, um 19:00 Uhr in einem Euskirchener Lokal. Zu einem internationalen Treffen sind Bürger der Bundesrepublik aus Erftstadt, Euskirchen, Weilerswist und Vettweiß erschienen. Die andere Seite wurde durch Polen aus unter anderem Warszawa, Cz?stochowa und Rzeszów repräsentiert. So könnte ein Bericht über einen bilateralen Gipfel anfangen.

Es war aber keiner. Keine Presse und keine Regierungsmitglieder waren anwesend, sondern Menschen aus dem Volk. Im Politikjargon würde man das als Basis bezeichnen. Seit 2006 treffen wir uns regelmäßig zweimal im Jahr zum Polnischen Stammtisch. Manchmal sind wir nur zu viert, manchmal kommen sogar 14 Leute. Gestern waren es 13 gut gelaunte und motivierte Menschen, die etwas bewegen wollen. Unser Ziel ist die Völkerverständigung zwischen Deutschen und Polen, weit weg von Regierungsgebäuden und der politischen Bühne.

Jeden treibt eine andere Motivation an mitzumachen. Ania und Agata sind erst seit relativ kurzer Zeit in Deutschland. Beide hat die Liebe hierher verschlagen. Sie suchen Kontakt zu Landsleuten und erzählen gerne den Einheimischen von ihrem Heimatland. Dieter dagegen habe es satt, nichts zu verstehen, wenn seine polnische Ehefrau (die auch dabei ist), sich mit ihren Freundinnen auf Polnisch unterhält. Er möchte an Konversationen während der zahlreichen Polenbesuche teilhaben und lernt seit ein paar Jahren fleißig diese sehr schwierige slawische Sprache. Dann gibt es noch Bruno, der seit dem ersten Stammtisch vor drei Jahren dabei ist und Gabi, die trotz Frühschicht am nächsten Tag gekommen ist. Ich darf auch Mateusz, Agnieszka und Tomasz nicht vergessen, die eigentlich offiziell anders heißen, aber in der Runde aus Spaß ihre polnischen Namen aus ihrem Sprachkurs benutzen. Alle lachen und tauschen sich über verschiedene Themen aus. Wir sprechen über die Integration ausländischer Bürger in Deutschland, Schwierigkeiten beim Spracherwerb, über polnische Aussprache, beliebte Reiseziele in Polen und Mentalitätsunterschiede.

Es war ein sehr gelungener Abend. Wieder zu Hause angekommen erinnere ich mich an die Gesichter und freue mich auf den nächsten Polnischen Stammtisch im Frühjahr 2010.

Reisetipps ? Breslau (Wroc?aw)

Montag, 7. September 2009

von Dieter Trodler

Vor wenigen Stunden bin ich aus Breslau zurückgekommen und will schnell nachfolgend einige praktische Reisetipps preisgeben.

Kommt man mit dem Flugzeug in Breslau ? Airport an, dann empfiehlt es sich, mit dem Bus in die Stadt zu fahren. Dabei kann man erste Sprachübungen realisieren. Man kauft sich im Kiosk ? innerhalb des Flughafengebäudes ? ein Ticket für 2,40 PLN pro Person. Die Bushaltestelle befindet sich am Flughafenausgang ? gegenüber dem Kreisverkehr. Hier hält die Buslinie 406, die über viele Zwischenhalte direkt zum Hauptbahnhof Breslau (Innenstadt) fährt. Hat man diese ?Erstübung? hinter sich, findet man Gefallen am Bus- und Bahnfahren.

Altstadt in Breslau

Altstadt in Breslau

Breslau besitzt ein erstklassiges Nahverkehrsnetz. Ein Straßenbahnticket für den Innenstadtbereich kostet 2,40 PLN pro Person, Rentner bezahlen nur 1,20 PLN. Ein Tagesticket kostet 8,00 PLN ? für Rentner nur 4,00 PLN. Die Tickets kann man entweder an einem der Kioske kaufen oder man traut sich, den Fahrkartenautomaten zu benutzen, der an allen größeren Haltestellen installiert ist. Diese Fahrkartenautomaten haben auch eine englische und deutsche Erläuterung.

Kommt man mit dem Auto nach Breslau, dann fährt man auf der Autobahn A4 bis Wroc?aw, um dann anschließend über die Nationalstrasse 8 direkt in die Innenstadt (Bahnhof ? Dworzec) zu fahren. Sehr viel komplizierter ist die Fahrt aus der Innenstadt zur Autobahn, weil in Breslau keinerlei Autobahnschilder existieren. Man muss also von Bahnhof aus der Nationalstraße 4 (rotes viereckiges Schild) folgen und kommt dann zur Autobahn. Übrigens: Kurz vor der Ausfahrt Wroc?aw ist auf der Autobahn eine Großbaustelle ? die sicherlich noch einige Zeit da ist und die zu sehr langen Verkehrsstaus führt.

Menschen, die gern einkaufen, gehen in das Dominika?ski Center, direkt in der Innenstadt. Hier ist das Leben allerdings etwas stressig wegen des hohen Besucherandrangs. Will man gemächlicher einkaufen, dann fährt man mit der Straßenbahn zum Magnoliapark. Hier kann man in gleicher Qualität, aber wesentlich stressfreier, einkaufen.

Für die Freunde der Museen empfehle ich einen Besuch des Nationalmuseums ? in unmittelbarer Nähe des Rac?awice Panoramas – , das schlesische Schnitzkunst aus dem 13. ? 18. Jahrhundert zeigt. Das Museum ist übrigens total restauriert und gut anzusehen.

Postkutsche der Poczta Polska

Postkutsche der Poczta Polska

Für die Technikfreaks empfehle ich einen Besuch des Post? und Fernmeldemuseums im Gebäude der Hauptpost in der Innenstadt. Dieses Museum ist wirklich mit einer wahren Sammelleidenschaft zusammengetragen worden und hat den Vorteil, dass die Exponate alle in englischer Sprache beschrieben sind ? einmalig in der Breslauer Museumslandschaft.

Ein Besuch in der Synagoge ist insofern lohnend, weil dieses Gebäude zurzeit restauriert wird und man den Künstlern bei der Arbeit ?über die Schulter? schauen kann. Den Besuch muss man allerdings im jüdischen Zentrum ? unmittelbar nebenan ? voranmelden.

Interessierte für architektonische Bauten fahren mit der Straßenbahn zur Jahrhunderthalle ? Hala Ludowa – in der ul. Wystawowa. Hier findet man eine riesige Hallendeckenkonstruktion, die anlässlich der Jahrhundertausstellung in Breslau erstmalig in Stahlbeton ausgeführt wurde. Dieses Bauwerk ist ein Muss für alle Breslaubesucher.

Wasserturm

Wasserturm

Zum Schluss noch eine Abstecherempfehlung zum alten Wasserturm (Wie?a Ci?nie?) an der Wi?niowa Allee. Die Straßenbahnlinie 7 oder die Buslinie 144 führt uns dorthin. Leider ist die Aussichtsplattform auf der oberen Etage zurzeit wegen Bauarbeiten nicht zugänglich ? dennoch lohnt sich ein Besuch des Wasserturms wegen des tollen Restaurants auf der 3. Etage.